PON-PT: 09:00 - 20:00
SOB: 09:00 - 16:00, ND: - nieczynne

Piłsudskiego 33d
05-300 Mińsk Mazowiecki

Centrum Terapii dla Dzieci i Młodzieży, Mińsk Mazowiecki

Wspieranie rozwoju mowy dzieci

Nasze pociechy jeszcze przed narodzinami są zanurzane w językowym świecie dorosłych. Będąc w brzuchu matki, do malucha dociera mnóstwo dźwięków, w tym też głos rodzicielki. Nie od dziś wiadomo, że noworodki potrafią odróżnić głos swojej mamy od głosu innych kobiet, dlatego szybko się uspokajają, kiedy ją słyszą.

Po przyjściu dziecka na świat matka i ojciec chętnie komunikują się z nim, uśmiechają, mówią, nazywają czynności i używają pieszczotliwych określeń. Dziecko, u którego prawidłowo funkcjonuje słuch i nie ma innych przeciwwskazań medycznych, w naturalny sposób uczy się mowy. Zbiera doświadczenia słuchowe, dzięki czemu około pierwszych urodzin jest gotowe, aby wypowiedzieć pierwsze słowa. Najczęściej są to określenia osób z najbliższego otoczenia, takie jak: mama, tata, baba.

Rozwój mowy każdego dziecka przebiega nieco inaczej. Zależy on od predyspozycji genetycznych, temperamentu i otoczenia, w jakim wychowuje się młody człowiek. Część dzieci uczy się na początku kilku słów na miesiąc, inne od razu używają wielu różnych słów. Niektóre dzieci od pojedynczych słów przechodzą do wypowiedzi dwu-, a potem trzywyrazowych, inne bardzo szybko zaczynają mówić całymi zdaniami.

Mimo tych różnic, na podstawie badań z udziałem bardzo dużych grup dzieci, możemy określić pewne statystyczne reguły dotyczące np. zasobu słów w danym wieku. Taka informacja może być ważna dla rodziców, jako potwierdzenie, że ich dziecko rozwija się prawidłowo. Może też w pewnych okolicznościach być wskazówką, że dziecko potrzebuje dodatkowego wsparcia w rozwoju mowy.

Będąc rodzicem warto wierzyć w swoje rodzicielskie kompetencje. W wychowywaniu przede wszystkim zachowujmy zdrowy rozsądek i słuchajmy uważnie tego, co dzieci same mają nam do powiedzenia. Większość badań, na których opierają się przedstawione porady, wskazuje na to, że rodzice intuicyjnie dostosowują się do dziecka i potrafią udzielać mu właściwego wsparcia w rozwoju językowym.

Jeśli rozwój mowy naszej pociechy nas niepokoi, nie ulega wątpliwości, że należy skonsultować to z logopedą i podjąć ewentualną terapię. Jest jednak wiele działań, które rodzic może zastosować w domu, na których z pewnością skorzysta maluch. Nie mniej jednak, nie zastąpią one specjalnie dobranych działań terapeutycznych.

 

Oto kilka wskazówek dotyczących stymulowania rozwoju mowy dzieci:

Rozmawianie. Rodzice intuicyjnie podejmują konwersacje z maluchami. Używają w tym celu podwyższonego głosu, prostych zdań, wielokrotnie powtarzają dane słowo (Tak, taaak, tak? Tak, tak! Tak sobie rozmawiamy?), używają wyrażeń dźwiękonaśladowczych (miau, hau, bum, hop), opowiadają aktualną sytuację (teraz zjemy zupkę, zobacz, tu jest piesek!), zadają dziecku pytania i sami odpowiadają na nie za dziecko (kto tak ładnie się uśmiecha? – Zosia!) i starają się mówić do dziecka będąc twarzą w twarz, aby maluch mógł obserwować mimikę i ruchy artykulacyjne. Są to najprostsze działania, które rodzice stosują w nieuświadomiony sposób, i które są najbardziej pomocne w opanowaniu języka, warto zatem je stosować.

Różnorodność używanych słów. Rodzice, mówiąc do dzieci, używają prostych słów, adekwatnych do poziomu ich rozwoju (To jest jabłko. Idziemy na spacer.). W miarę, jak dziecko opanowuje język, zaczynają używać trudniejszego słownictwa (Dzisiaj mam dla ciebie ładny, czerwony, okrągły owoc: jabłko. Włożymy buty i kurtki, i pójdziemy do parku na spacer. Może spotkamy kogoś znajomego?). Dziecko może nauczyć się nowych słów, tylko jeśli je usłyszy w kontekście, który pozwala odgadnąć znaczenie, i jeśli później słyszy te same słowa ponownie.

Używanie poprawnych form. Wielu rodziców ma tendencję do „upraszczania” słownictwa kierowanego do dzieci (mówiąc np. ziabka zamiast żabka, czy siafa, zamiast szafa), lub powtarzania po dzieciach ich pierwszych, nieudanych prób artykulacji. Jest to jednak niekorzystne dla rozwoju mowy. Dążymy do tego, aby nasze pociechy posługiwały się językiem poprawnym, takim jakiego my używamy, więc nie powinniśmy spieszczać słów. Dziecko musi jak najczęściej słyszeć poprawny wzorzec językowy.

Złożoność używanych zdań. Rodzice, używając krótkich, prostych zdań (Daj piłkę.), ułatwiają dzieciom początki przyswajania gramatyki. Później przekazują tę samą treść w bardziej wyrafinowany językowo sposób (A teraz rzuć do mnie tę piłeczkę, która leży koło szafy.) i tym samym stwarzają dziecku okazję do poznania bardziej złożonych struktur językowych. Czasem warto powtórzyć to samo, używając krótszych i dłuższych wypowiedzi. Krótsze są łatwiejsze do zrozumienia, dłuższe to okazja do uczenia się nowych sformułowań.

Opisywanie sytuacji. Dzieci interesują się wszystkim, co wokół siebie widzą. Samodzielnie badają świat, co często nazywamy po prostu zabawą. Kiedy widzimy, że dziecko czymś się bawi, możemy to skomentować. Do młodszego dziecka powiemy: Ojej, zaraz klocek spadnie! A do dziecka bardziej zaawansowanego w rozwoju mowy: O, czerwony klocek stoi na niebieskim klocku i trochę się chwieje. Dzięki temu dziecko otrzyma językowy opis tego, czym właśnie się zajmuje, sformułowany na poziomie jego możliwości i potrzeb językowych. Jeśli rodzic podąża za uwagą dziecka i opisuje to, czym dziecko się interesuje, przyswajanie języka jest dla dziecka łatwiejsze.

Odpowiadanie na pytania. Kiedy dziecko zaczyna już mówić dużo, często zadaje dorosłym mnóstwo pytań (lub mówi samo do siebie) i zna szereg sposobów przykuwania uwagi innych ludzi. Warto pamiętać o tym, że każda rozmowa z dzieckiem przyczynia się do jego rozwoju. Ciągłe pytania mogą być nużące, ale jeśli zbyt często mówimy „daj spokój”, „idź się bawić sam/a”, to dziecko traci okazję do poznania nowych słów, usłyszenia nowych konstrukcji zdaniowych i dowiedzenia się czegoś nowego o świecie. Jeśli dziecko stawia pytania, na które rodzic nie umie odpowiedzieć, to lepiej się przyznać i szukać odpowiedzi razem z dzieckiem (Może jutro spytasz wujka? Zajrzymy zaraz razem do tej dużej książki o kosmosie.).

Dbanie o rozwój ruchowy dziecka. Rozwój ruchowy dziecka jest ściśle powiązany z rozwojem mowy, ponieważ struktury odpowiedzialne za ruch i mowę sąsiadują ze sobą w naszych mózgach. Problemy na jednym polu, często oznaczają problemy na tym drugim. Analogicznie, stymulowanie rozwoju ruchowego daje okazję wspomagania rozwoju mowy. Dlatego rodzice powinni jak najczęściej zabierać pociechy na plac zabaw, ćwiczyć z nimi wycinanie, wyklejanie, rysowanie, lepienie, nawlekanie i wszystko inne, co robimy naszym ciałem i rękami.

 

Zabawy językowe z dziećmi: wyliczanki, wiersze i piosenki. Rymy i rytmy ułatwiają przyswajanie języka. Dlatego, między innymi, piosenki, wierszyki i wyliczanki są przez dzieci tak lubiane. Pozwalają na porównywanie podobnych dźwięków mowy, dają możliwość zauważenia niewielkich, ale istotnych różnic. Wielu tradycyjnym zabawom towarzyszą krótkie wierszowane historyjki (Tu, tu sroczka kaszkę warzyła; Idzie rak nieborak; Jadą, jadą misie). Warto dzieciom śpiewać, recytować i powtarzać wiele razy to, co pamiętamy z własnego dzieciństwa.

Czytanie dziecku książek. Czytanie lub opowiadanie historii z książeczki pozwala dzieciom zapoznać się ze słowami języka ojczystego i kontekstem ich użycia. Niektóre książeczki dla najmłodszych dzieci nie zawierają żadnego tekstu, tylko same obrazki. Rodzic, oglądając z dzieckiem książeczkę, rozmawia o tym, na co wspólnie patrzą. Samo oglądanie książeczek to jednoczesne ćwiczenie wielu różnych umiejętności: rozpoznawania realnych obiektów na obrazkach, poznawania nowych słów i zwrotów, uczenia zasad rozmowy, wspólnego dzielenia uwagi. Bardziej zaawansowane czytanie – książek zawierających najpierw krótsze, a potem dłuższe teksty – jest jeszcze bardziej pożyteczne. Daje okazję do mówienia o rzeczach nieobecnych tu i teraz. Rozwija wyobraźnię, bo nie dostarcza gotowych obrazów dla całej treści książki. Wreszcie: jest powtarzalne (jeśli wracamy do tej samej książki). Dlatego warto inwestować czas w czytanie z dzieckiem.

 

Nie poprawianie swoistych błędów językowych dzieci. Nie należy poprawiać dziecka (Nie mówi się piesa, tylko psa) ani wymagać od niego powtórzenia poprawnej formy (Powiedz: psa). Z czasem dziecko samo dojdzie do tego, jakich form należy używać, a negatywne skutki wytykania błędów językowych są znacznie większe niż korzyści.

Wiemy już, jak można stymulować rozwój mowy. Są jeszcze rzeczy, które powinno się wyeliminować z życia codziennego, aby tym samym wspomóc nabywanie języka przez dziecko.

Co negatywnie wpływa na rozwój mowy? Oto kilka przykładów:

 

Używanie wysokich technologii: smartfona, TV, tabletu. Wydawać by się mogło, że puszczenie dziecku kilku bajek w komputerze lub danie gry na smartfonie jest świetnym sposobem na zajęcie czymś dziecka lub uspokojenie go. Nic bardziej mylnego! Efekt uspokojenia, kiedy dziecko wpatruje się w ekran jest tylko pozorny, ponieważ w rzeczywistości wywołuje on znacznie większe (negatywne!) skutki. Zacznijmy od tego, że mózg małego dziecka nie jest w stanie przetworzyć tak wielu bodźców na raz. Z ekranu dociera do niego mnóstwo różnych dźwięków i szybko zmieniających się obrazów. Jednym słowem, mózg nie nadąża, toteż, aby wyrównać starty, musi przyhamować w innym obszarze: rozwoju mowy, funkcji poznawczych, lub emocji. Jak pisze Spitzer, amerykańskie badania dowiodły, że dzieci, które codziennie korzystające z programów kanału Baby-TV oraz DVD dla niemowląt mają opóźniony rozwój mowy. „Negatywny wpływ mediów na rozwój językowy dziecka jest (…) dwa razy silniejszy niż pozytywny efekt czytania dzieciom książek” (Spitzer 2013 s. 128). U dzieci badanych od 4. miesiąca do 12. miesiąca życia notowane są takie oto niepokojące zachowania:

– brak koncentracji na twarzy dorosłego,

– brak uśmiechu na widok znanej osoby,

– brak gaworzenia,

– brak wsłuchiwania się w głos dorosłego,

– brak gestów społecznych (np. pa pa),

– wolniejszy rozwój dużej i małej motoryki oraz praksji oralnej.

Dzieci, które w drugim roku życia, według deklaracji matek, oglądały telewizję od 30 minut do 2 godzin, charakteryzują się:

– stanem nieustannego rozproszenia uwagi,

– sporadycznymi reakcjami na własne imię wypowiadane przez rodziców,

– brakiem rozwoju mowy lub opóźnieniem pojawiania się oczekiwanych etapów,

– niechęcią do oglądania ilustracji w książeczkach,

– brakiem wspólnego pola uwagi.

Jednym z ważniejszych zaleceń przekazywanych rodzicom dzieci z zaburzeniami

rozwojowymi i opóźnionym rozwojem mowy jest konieczność całkowitej rezygnacji z

korzystania telewizora w czasie czuwania dziecka. Także wówczas, gdy przebywa ono w innym pokoju.

 

Amerykańska Akademia Pediatrów zaleca, by dzieci do 2 roku życia w ogóle nie oglądały telewizji, a dzieci starsze i nastolatki nie korzystały dłużej niż 1-2 godz. dziennie z telewizji i komputera.

 

Używanie smoczka uspokajacza po pierwszych urodzinach dziecka. Dla niemowlaków z wygórowanym odruchem ssania, używanie smoczka jest rzeczą normalną i nie budzącą zastrzeżeń. Niektóre dzieci potrzebują więcej stymulacji w obrębie jamy ustnej lub potrzebują uregulować w ten sposób swój system emocjonalny. Problem pojawia się, kiedy dziecko ssie smoczek (lub cokolwiek innego) po 12 miesiącu (według niektórych źródeł 18 miesiącu). Jest to biologiczny czas, aby odruch ssania wycofywał się, oraz kształtowało się dojrzałe połykanie. Zbyt długotrwałe używanie smoczka uspokajacza niesie za sobą wiele negatywnych konsekwencji, takich jak: wada zgryzu, wada wymowy (seplenienie międzyzębowe), przetrwały niemowlęcy sposób połykania, czy nieumiejętność zaspokajania potrzeb emocjonalnych.

Na koniec jeszcze raz warto podkreślić, że zastosowanie tych wskazówek jest tylko stymulacją rozwoju mowy, nie zastąpi całkowitej terapii logopedycznej i indywidualnie dobranych ćwiczeń.

 

Bibliografia:

  1. Spitzer M., Cyfrowa demencja. W jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci, przeł. A. Lipiński, Wydawnictwo Dobra Literatura, Słupsk 2013.
  2. Cieszyńska J., Wpływ wysokich technologii na rozwój poznawczy dziecka, http://presmania.pl
  3. Kochańska M., Smoczyńska M., Łuniewska M., Haman E., Mowa dziecka i jak rodzice mogą wspierać jej rozwój?, IBE, Warszawa 2014.
  4. Pluta-Wojciechowska D., Wspieranie rozwoju mowy dziecka w rodzinie [w:] Wspieranie rozwoju małego dziecka, red. Skibska J., Kraków 2014.

 

 

 

Oprac. mgr Magdalena Chomiuk

Dodano: 20 stycznia 2021, do kategorii Blog